niedziela, 27 września 2015

W ciemny las...

Artysta: Lzn02
Album: Fabulas Ater
Rok: 2007




Za co kocham soundtracki? Za niesamowitą prostotę, z jaką potrafią przenieść nas - słuchaczy - do zupełnie innego świata. Nie jest przypadkiem, że często dany moment w sztuce, filmie, grze czy czym tam innym zapamiętujemy właśnie dzięki dobrze skrojonej muzyce. Z drugiej strony osiągnięcie tego stanu wymaga trochę umiejętności. Każdy po paru próbach mógłby skomponować jakiś "utwór" (nawet mnie się to udało), ale nie o przypadkowość się rozchodzi, ale o głębię, magię, czasem mrok. Zadaniem takiej muzyki jest przemawiać do odbiorcy tymi kanałami, do których nie dociera obraz. Innymi słowy, mają się one uzupełniać. Muzyka typu "soundtrack" pojawia się czasem jako odrębny gatunek, zwłaszcza w pracach osób niezależnych. Nie ma żadnego filmu, nie ma akcji, nie ma fabuły, nie ma postaci. Jest muzyka. I przyznać muszę, że jest to jeden z ciekawszych kawałków tortu. Chyba, że są to melodie utrzymane w duchu fantasy - one są troszkę zbyt jednakowe i - co najgorsze - stereotypowe. Nie tyczy się to "Fabulas Ater", będącego soundtrackiem z innej bajki. W ciągu około 25 minut raczeni jesteśmy bardzo dobrze przemyślanymi melodiami, nie za długimi (co uznaję za minus), ale fantastycznie komponującymi się w jedną całość. Opowiadana wyłącznie przez muzykę i tytuły opowieść pełna jest tajemnic, głębi, niezwykłości, a jednocześnie trzyma się naszego, ludzkiego świata. Trochę mroku, trochę "dźwięków ciszy", trochę wzbudzania emocji plus jeszcze przyduszone sample (efekty dźwiękowe) i spora ilość instrumentów (pozytywka!) sprawiają, że tej EPki słucha się świetnie. Rzecz na pewno warta uwagi!


Ocena:
... dusza ma odpływa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz