Jak tam Wasze wakacje? Miałem poczekać jeszcze tydzień i potestować dzisiejszą grę jeszcze trochę, ale dałem sobie z tym spokój. I tak bym a wiele nie odkrył. Gotowi? Jedziemy :)
Tytuł: Dragon Nest
Testowana platforma: Windows XP / Steam
Rok wydania: 2010
Cena: darmowa (mikrotransakcje)
Link: www.dragonnest.eu
Pamiętam jakby to było wczoraj. Gimnazjum, czekamy na WF pod salą gimnastyczną. Wtedy to mój kumpel wprowadził mnie w świat MMORPG. To znaczy, chciał, bo nie miałem wtedy jeszcze Internetu :P W każdym bądź razie był to czas wydania Knight Online (nie wiedzieć czemu skracane jako KO). A potem? Potem to już było tylko lepiej.
Swego czasu stwierdziłem jednak, że gry tego typu to strata czasu. Mimo wszystko miałem do nich ogromny sentyment. Może nie tyle się na nich wychowałem, bo to za wiele powiedziane, ale przeżyłem z nimi dobre chwile swojego dzieciństwa i czasów późniejszych. Co było nie tak? Ano słynny system P2W, czyli opłaty za różnego rodzaju bonusy w grze. Bonusy, które pozwalały graczom osiągnąć przewagę nad innymi. Miałem kilka prób, ale potem odpuściłem. Aż do czasów obecnych, kiedy to pomyślałem, że jako iż prowadzę to miejsce, to warto by było odświeżyć starą miłość - czasu też jakoś tak więcej... Nie trzeba mi było nic więcej. I od razu zacząłem z kopyta.
Info dla nowych: MMOPRG to gra RPG przeznaczona dla wielu graczy jednocześnie. Do niedawna obowiązywał stary model rozgrywki, polegający na zbieraniu zadań, wychodzenia za miasto, ubicia paru potworów, powrocie do miasta i tak dalej. Pola bitwy były dzielone z innymi ludźmi, można więc było łączyć się w zespoły i szybciej nabijać poziomy - lub też zabijać ich dla własnej satysfakcji. Generalnie chodziło o to, że po jakimś czasie awans postaci był okupiony godzinami walk. W takim też momencie przychodzą z pomocą twórcy gry, oferując za opłatą np. zwoje zwiększające ilość uzyskiwanego doświadczenia. Proste i skuteczne. Do czasu.
Do czasu, bo szybko popularność zdobyły gry, gdzie gospodarka polegała na czymś zupełnie innym - wtedy to naprawdę nikt na ręce nie patrzył, bo gadżety miały charakter kosmetyczny bądź też miały swoją cenę w walucie gry. Poza tym pojawił się Guild Wars, gdzie w zasadzie powrócono do idei gry samodzielnej. I wiecie co? Tu jest identycznie.
Ale jak, zapytacie? Ano tylko pewne węzły pozwalają na spotkanie się z innymi graczami - poza nimi gramy wyłącznie my i zaproszeni gracze, tworzący drużynę. Tymi węzłami są miasta, gdzie można zaopatrzyć się w sprzęt i zdobyć zadania. Nie są one za wielkie, ale w każdym znajdzie się podobne miejsca - wszystko jedno więc gdzie robi się zakupy. Wychodząc z miasta stajemy na skrzyżowaniu dróg, prowadzących do poszczególnych lokacji, gdzie mamy wykonać zebrane uprzednio zadania. Każdy taki obszar to parę plansz z wrogami i przełącznikami, jakie trzeba uruchomić, aby przejść dalej. Na końcu zaś niezmiennie czeka boss. Gdyby było za łatwo, to zawsze można podwyższyć poziom trudności i zaprosić znajomych, będzie raźniej.
Słowo o postaciach. Na chwilę obecną mamy do wyboru 7 klas postaci, z czego każda awansuje na jedną z 2 specjalizacji, aby potem również rozdzielić się na 2 kolejne. W sumie do konta może być przypisane 12 postaci. Od razu muszę pochwalić twórców za uczciwość wobec graczy. Pierwsza misja specjalizacyjna to 15 poziom postaci - da się zrobić w 2-3 wieczory. Dalej nie będzie już tak łatwo, ale liczy się gest. Wybór jest ogromny, ale pytanie brzmi, jak niektóre klasy znoszą grę solo. Odpowiedź jest taka, że dają radę. Specjalizacje skoncentrowane na wsparciu mogą mieć problem z grą PvP, ale nie każdy musi przecież być od kopania tyłków. Osobiście jestem bardzo zadowolony z przyjętych podziałów. Po raz pierwszy od czasów Dungeons & Dragons można bowiem stworzyć sobie postać kapłana okutego w pancerz. Zazwyczaj medyk to specjalizacja kruchego czarodzieja - tu natomiast jest bardzo silny bojowo. Co więcej, samo PvP możliwe jest tylko na osobnym serwerze, Koloseum. Zainteresowanych uprzedzam, że w tym trybie wszystkie charakterystyki ciosów są inne niż w zwykłej grze!
Jest jeden problem i jedno dobre rozwiązanie. Problem jest taki, że gdyby komuś zachciało się gry kimś innym, to będzie musiał jeszcze raz pokonywać te same szlaki - taki urok gier w ogóle. Ale jest coś, co może do tego zachęcić. Pierwszym rozwiązaniem jest podział na zadania główne (fabularne) i poboczne. O ile te drugie są identyczne, to zadania popychające fabułę różnią się pomiędzy klasami! Żeby nie było wątpliwości - linia czasu jest ta sama. Każda postać ogląda i przeżywa ją jednak nieco inaczej. I dobrze!
Co jeszcze wyróżnia Dragon Nest z grona konkurencji? Zdecydowanie styl gry. Nie ma tu klikania i czekania, aż padnie atakowany przez nas stwór. Tutaj walka opiera się na znanej z konsol perspektywie TPP. Innymi słowy postacią sterujemy z klawiatury, ale walczymy myszą. Sprawia to, że przy każdym pojedynku należy uważać i dobrze celować. Brzmi ciekawie, ale na przeszkodzie staje pewna niedoróbka. Gdy plądrujemy katakumby, wszystko może być w porządku, ale czasem stajemy na górce czy wzniesieniu. W takiej sytuacji niemożliwe jest poprawne wyprowadzenie ciosu polegającego na rzucie czymś po linii prostej - pocisk będzie leciał na poziomie takim, na jakim stopimy, waląc w ziemię lub lecąc w kosmos. Strata many i nic więcej.
Dynamiczna rozgrywka, dużo możliwości, wiele rzeczy, które zatrzymają nas przed monitorem na bardzo długo. Gra, w której każda klasa i specjalizacja się liczy, a wszystko zależy tylko od nas. Darmowe zwoje resetu umiejętności przy każdej kolejnej specjalizacji, gratka dla grających i solo i w zespole. Gdyby nie to, że mam jeszcze inne gry do przetestowania, prawdopodobnie miałbym co robić do końca wakacji. Ale na pocieszenie jeszcze jeden fakt. Można sobie strzelać selfie! :D
PS:
Z niewiadomych przyczyn instalator ściągnięty ze strony WWW gry nie chciał współpracować. Wersja Steam działa bez zarzutu.
Ocena:
Przerwy na jedzenie są dla cywilów!
W skrócie:
+ Oprawa graficzna
+ Dużo efektownych umiejętności do wyboru
+ Inne zadania dla różnych klas postaci
+ Szybkie specjalizacje
+ Darmowe zwoje resetu (nagroda za specjalizację)
+ Styl gry akcji
+ Mnóstwo ciekawych rzeczy do zrobienia
+ Można grać solo, nikt nie przeszkadza
- Samotnicy mogą mieć problem ze znalezieniem drużyny (zależy od okoliczności)
- Celowanie tylko w jednej płaszczyźnie
- Celowanie tylko w jednej płaszczyźnie








