Niektórzy z Was świętują koniec pierwszego miesiąca nauki, inni mają jeszcze wakacje, choć też zaraz się one skończą... Pora na bonus!
Tytuł: Game of Bombs
Testowana platforma: Firefox
Rok wydania: 2014
Cena: darmowa (mikrotransakcje)
Link: https://gameofbombs.com
Link referencyjny: https://gameofbombs.com/landing?referral=2052160
Przyznam się do czegoś. Bomberman zawsze miał u mnie specjalne miejsce. Nie dlatego, że jestem w te klocki jakoś szczególnie dobry. Ba, nawet nie grałem w oryginał. Lubię ten typ gier za jego możliwości w grze wieloosobowej. Proste zasady i bardzo dużo zabawy - to właśnie to! Swoją drogą, że od jakiegoś czasu ludzie starają się zrobić wersję wieloosobową. Jakoś tak tylko brakuje im impetu i zaraz giną zapomniane. Dlatego też z tym większym entuzjazmem zabierałem się za Game of Bombs. Dlaczego? Bo to właśnie skupiony na multi - kolejny, ale co z tego - klon bombermana.
Chyba nie muszę tłumaczyć, na czym polega Bomberman. Ale gdybym musiał - to jadę z opisem. Na planszy staje kilku graczy wyposażonych w bomby o pewnym zasięgu wybuchu. Ich zadaniem jest po prostu wysadzić w powietrze innych graczy, samemu pozostając przy życiu. Ułatwieniem są różne bonusy zwiększające naszą efektywność - od dodatkowych bomb przez zwiększenie fali uderzeniowej czy przyśpieszenie poruszania się. Tu akurat są też inne, które czasem mogą napsuć krwi, choć nie muszą. Te ostatnie nazwane zostały "chorobami" i są zaraźliwe, tj. mogą przenosić się na inne postacie. Mój ulubiony taki dodatek to bomba atomowa. Jeśli gracz oznaczony znaczkiem nuklearnym zgonie, weźmie ze sobą wszystko w zasięgu eksplozji.
Ale ale! Nie tak szybko. Stary dobry Bomberman to malutka arena i ledwie kilka minut walki. Jak widać na załączonym obrazku, tu jest "nieco" inaczej. Jednorazowo może zmagać się ze sobą kilkunastu graczy, przez co plansza musi być odpowiednio większa. Na każdej porozrzucane są różne słodkości (jak magazyny amunicji czy sekretne skrzynie), ale siłą rzeczy najpierw będzie się do nich trzeba dokopać. To samo tyczy się przeszkód, że tak powiem, ruchomych. Pomijając samouczek i tryb testowania broni (oba nieklasyfikowane w statystykach), mamy tu tryb walki z potworami (botami), klasyczny deathmatch (każdy na każdego) i drużynowe zdobywanie flag/ punktów kontrolnych. Ten pierwszy zalecany jest na początek i radzę się do tego zastosować. Po prostu gdzie indziej latają tak doświadczeniu ludzie, że aż strach nos z dziury wyściubić...
Na koniec słowo o płaceniu, czyli jak się twórcy utrzymują. Podstawowa rzecz - usprawnienia i skórki. Te pierwsze działają, w zależności od typu, godzinę lub jedną tylko rundę. Dostaje się je bezpośrednio lub przez skrzynię z losową zawartością. Walutę premium dostaje się kupując ją za realne pieniądze (no kto by się spodziewał!) lub poprzez linki referencyjne. W metryczce wkleiłem swój, więc jakby co to się nie krępujcie ;) Znacznie bardziej warte wydania paru groszy są specjalne projekty. Aktualnie są cztery: usprawniony pod kątem połączenia sieciowego klient do ściągnięcia, arena PvP, usprawnienia dotyczące drużyn i tryb walki z bossem. Jeśli komuś się pomysł spodoba - może przekazać dobrowolny datek.
Inicjatywy tego typu zawsze (no, powiedzmy) zasługują na uznanie. Jeśli tylko interesuje Was tego typu rozwałka - to gra dla Was! Tutaj nawet śmierć wygląda dobrze (ach ta animacja). A wyobraźcie sobie takiego tam kucyka Pony siejącego pożogę... Serio, są takie skórki.
Ocena:
Kaboom baby!
W skrócie:
+ W końcu jakiś porządny wieloosobowy klon Bombermana
+ Duże plansze
+ Różne tryby
+ Może mało znana, ale graczy nie brakuje
+ Animacja śmierci
+ Wiele skórek
+ W planach są nowe treści (projekty)
- Pełna losowość bonusów (jak w każdej grze tego rodzaju)
- Wysoko postawiona poprzeczka (doświadczeni gracze)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz