sobota, 21 listopada 2015

Próby i Zmagania

Tytuł: Strife
Testowana platforma: Windows XP
Rok wydania: 2015
Cena: darmowa (+ mikrotransakcje)





No dobrze, pora na coś dużego. Nacie zapewne spór fanów Doty i LoLa? Są nawet specjalne filmiki, które starają się naświetlić problem. W niektórych delikatnie sugeruje się, że "gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta". I wiecie co? Trochę jest w tym prawdy. Tyle że zazwyczaj puszcza się w tym miejscu oko do nowego dziecka Blizzarda, a nie innych, nawet darmowych produkcji. Jedną z nich (tak, jest ich więcej!) jest mało znana, ale na pewno warta opisania Strife.

Zacznijmy od końca, ale od tego, co od razu widać, nawet po załączonych obrazkach - od oprawy. Można się z tym zgadzać lub nie, ale mnie osobiście bardzo się taki styl podoba. Oczywiście są tacy, co wolą bardziej realistyczną grafikę, a zdecydowanie mniej cukierkową. Ja po prostu lubię się grami bawić, a przyjęta tu konwencja idealnie się w ten pomysł wpisuje. Plus otwiera to większe pole do popisu w dziedzinie świecidełek, czyli efektów towarzyszącym czarom. Jest na co popatrzeć!

Druga bardzo ważna sprawa. W niektórych MOBAch każdą postać trzeba sobie kupić, podczas gdy kilka innych jest tymczasowo dostępnych za darmo. W Strife nie ma czegoś takiego - wszystko jest od razu za darmo. Jedyne, co można i trzeba sobie odblokować to zwierzęcy towarzysze. Ale to już temat na nowy akapit. Jeszcze przy okazji tego - są też skórki. Albo płaci się pełną sumę i ma się je dożywotnio, albo tylko wypożycza. Plus jest taki, że każde wypożyczenie przybliża nas do otrzymania skórki na zawsze. Sumarycznie wyjdzie drożej, ale hej - nie każdy ma tyle wydać na raz.

Przejdźmy zatem do omówienia bohaterów. Póki co dostępnych jest ich 34, podzielonych na 4 kategorie: atak fizyczny, atak magiczny, przetrwanie (tanki) i wsparcie. Bywa też, że jakaś postać należy do więcej niż jednej grupy. Każda z nich posłużyć się może trzema umiejętnościami zwykłymi i jednym "ultem", czyli zdolnością ostateczną. Plus przed każdą rozgrywką wybrać możemy towarzysza, który będzie nas wspierał swoimi zdolnościami pasywnymi i jedną zdolnością aktywną - w sumie więc potrzeba 5 klawiszy. Jest to o tyle dobre rozwiązanie, że pozwala bardzo mocno spersonalizować naszą postać - nie będzie taka sama jak naszego przeciwnika, zwłaszcza jeśli dodamy do tego przedmioty kupowane w sklepie w naszej bazie. I jakby tego było mało - przedmioty te można modyfikować, płacąc za to jedną z dwóch walut gry (zwykłych, nie premium). Dodam tylko, że zarówno przedmioty, jak i towarzysze, mogą pomóc w przezwyciężeniu braków jakiejś postaci, zwłaszcza gdy słabo u niej z ucieczką.

Jak to w grach bywa, nie tyle liczy się tu postać, ale raczej umiejętności gracza. Co prawda jedni bohaterowie będą np. lepsi w zwarciu od innych, ale cała sprawa rozbija się o grę zespołową. Jedno dobrze wymierzone ogłuszenie i taki wojak leży, nie mówiąc już o czarach obszarowych. Postaci jest na tyle dużo, że zawsze jest się czego obawiać. Jest ich jednak na tyle mało, że nauczenie się co kto ma w zanadrzu nie stanowi problemu. Zawsze można się też odwołać do trybu potyczki treningowej lub też zajrzeć na YouTube (polecam ten kanał: https://www.youtube.com/channel/UCcTQF2FD7FmJXCCFiEut0DA ). Co jakiś czas dodawana jest nowa postać, a że wszystko jest za darmo, to tylko grać i się szkolić.

Gdyby nie jedna paskudna sprawa powiedziałbym, że w zasadzie nie mam zastrzeżeń. Otóż jednak mam - i to nie tylko ja. Chodzi mi o system szybkich pojedynków. Po pierwsze, niekiedy trzeba będzie poczekać kilkanaście (!) minut, żeby system wybrał dla nas resztę graczy. Tyle czeka się na grę solo, ale w zespole może być jeszcze gorzej, bo losuje się tylko drużyna o tej samej liczebności. Gdy gra się z czwórką znajomych, system będzie szukał wyłącznie kolejnej piątki. Niby to sprawiedliwe, ale dałoby się to zrobić lepiej. Druga sprawa, że grając solo cały zespół będzie przydzielany na podstawie tego, kto jest dostępny - bez możliwości jakiejkolwiek ingerencji z naszej strony. Jeśli więc wylosuje się 5 postaci wsparcia kontra 5 wojowników, to chyba znacie wynik.

Rozpisałem się... Pora na werdykt. Jeśli do tej pory nie wiecie, którą mobę wybrać dla siebie, sprawdźcie Strife. Wbrew pozorom to poważny i duży projekt, ze sporą liczbą graczy. Co nie oznacza, że nie przydałoby się ich więcej. Rozgrywka jest szybka i teoretycznie mało wymagająca, wiele jest też możliwości prowadzenia postaci czy całego zespołu. Całość okraszono miłą dla oka grafiką. Mnie to złapało, a Was?


PS:
Dodałem nową etykietę. Będę nią oznaczał gry, które potrzebują graczy. Wiecie co macie robić ;)


Ocena:
Naaaprzóóód!


W skrócie:
+ Proste zasady
+ Bez udziwnień
+ Personalizacja postaci
+ Optymalna lista bohaterów
+ Skórki
+ Dwoje bossów

- Kiepski matchmaking
- Tylko jedna mapa
- Sporo ludzi opuszcza pojedynek przed końcem meczu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz