Tytuł: Undertown
Testowana platforma: Windows XP
Rok wydania: 2010
Cena: darmowa (demo)
Link: http://fithx.com/undertown
Niestety, ale jest w Sieci coś takiego jak robienie obiecującego demka gry, która potem nie zostaje ukończona. Niby to liczy się na sponsora czy oko krytyka, który napisze o takowej grze przychylną recenzję i zamieści ją na swoim poczytnym blogu... Jedną z nich jest na przykład opisywana przeze mnie gierka pod tytułem tyleż tajemniczym co dobrze się zapowiadającym, czyli Undertown.
Jest sobie jakiś przypakowany koleś (nasz bohater) i jego kumpel. Razem wchodzą do jakichś podziemi i mają zamiar uratować dziewczynę tego pierwszego. Proste? Proste. Zwłaszcza jak się jest tym "przypakowanym". Choć na mój gust to mógłby on przywdziać coś stosowniejszego, jakiś pancerz czy coś... Z bronią u niego akurat w porządku - ostrze robi wrażenie. Oczywiście na fanach fantasy, a nie historykach ;) Tyle tylko że mamy tu do czynienia z odwróconym chwytem, czyli bardziej niepraktycznie już chyba być nie mogło. No ale dzięki temu animacja walki była o wiele łatwiejsza - nie trzeba było odtwarzać wielu ruchów. Może i byłbym w stanie to docenić, ale nie pozwalał mi na to jeden, dość istotny szczegół. Otóż animacja (ta i jakakolwiek inna) jest na tyle uboga, że gdy cokolwiek po stronie gracza zaczyna się ruszać (choćby to była tylko kamera), wszystko zaczyna się sypać. Nie w znaczeniu błędów gry, ale grafiki. Wszystko się rozmazuje i wygląda bardzo brzydko. Gdyby nie pewna programowa asekuracja, każda walka zakończyłaby się naszą porażką - nic wtedy nie widać! Jedyne, co możemy zrobić, to klikać, starać się odwracać tam, gdzie sądzimy, że stoi wróg - i mieć nadzieję, że to zadziała. A jak nie, to mamy do wykorzystania dwa bonusy - miksturę leczącą i tryb furii. Te pierwsze przywracają nam siły witalne, a to drugie można odpalić gdy nabijemy pasek na dole ekranu. Gra jest warta świeczki, bo zamiast trzech ciosów będzie trzeba wykonać tylko dwa - a sama walka nabierze jeszcze większej dynamiki
Poza tym chciałbym zwrócić uwagę na jedną rzecz - grafik się spisał, gdy chodzi o modele postaci, elementy poziomów i co najważniejsze - przerywniki filmowe. Wykonano je bardzo starannie i aż bije z nich profesjonalizm. Chciałbym, żeby inne gry tak wyglądały!
Interfejs jest dość ubogi, ale w sumie doskonale wiadomo, co się tu odprawia. Gdy jesteśmy ranni, po ekranie zaczynają latać plamy krwi. Wspomniany pasek walki - też bez większej filozofii. No i jeszcze te miksturki, które uroczo zwisają z paska na plecach. Jak nasz heros tam sięga - nie pytajcie, bo nie wiem. Przyczepić bym się mógł do ikonek, które widać na załączonych obrazkach. Pierwsza oznacza użycie eliksiru, druga to tryb furii. Trzecia pozostaje nieaktywna - jeszcze nic się z nią nie wiąże. Nie wiem, czy to symbole z języka używanego w grze, czy coś na kształt run - ale są mało komunikatywne. Choć gdy się już pozna ich znaczenie, to i tak wszystko jedno.
Jako że to tylko demko, to długo sobie nie pogramy. Na szczęście są dwie opcje - gra na wyższym poziomie trudności (o ile nie graliście od razu na najwyższym) oraz tryb przetrwania. Tu nie ma już przełącznika trudności - rośnie ona wraz z postępami liczonymi numerem fali wrogów. Po każdej takiej fali uzyskujemy dodatkową miksturę leczącą, co nie zmienia faktu, że trzeba je oszczędzać. Warto też wspomnieć, że jest też tablica wyników online. Obecny rekord to ponad 200 trupów - jest więc o co walczyć.
Mimo iż gra pochodzi z zamierzchłych czasów, trzyma się bardzo dobrze. Może trochę wolno działa na pełnym ekranie, ale w okienku jest lepiej. Gdyby istniał tylko szczątkowy tryb historii, pewnie nie zawracałbym nią sobie głowy. Ale jest coś więcej - i to takiego, że nawet przez moment się nie zawahałem. Gdyby twórcy wykazali jeszcze trochę inicjatywy, zapewne świat usłyszałby o Undertown. Wyobrażacie sobie darmowego God of War? Tak by ją nazwali dziennikarze. I choć to tylko "darmówka", warto spróbować swoich sił. Zwłaszcza jeśli lubicie wyzwania. Tryb przetrwania czeka na takich jak Wy!
Ocena:
Byliby z niej ludzie
W skrócie:
+ ma potencjał
+ efektowne walki
+ tryb survival
- krótka
- wszystko się rozmazuje
- troszkę wolno działa na pełnym ekranie
- nie zapowiada się, aby ją skończyli


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz