niedziela, 28 sierpnia 2016

Jedziem na Szczecin

Tytuł: SWARMRIDERS
Testowana platforma: Windows XP
Rok wydania: 2016
Cena: darmowa
Link: http://store.steampowered.com/app/490230





Wróciłem! No, znaczy się już jakiś czas temu... Ale w Komnacie jeszcze wakacyjnie i nieśpiesznie - gra mała, ale urocza.

Dzisiejsza gierka jest prequelem serii stworzonej przez tego samego autora. Nie wnikałem jednak, o co tam chodzi, bo gry te wykraczają poza ramy mojego zainteresowania w kontekście tego miejsca - są płatne. Chętni doczytają. Dość powiedzieć, że to tutaj jakiejkolwiek fabuły nie posiada. Tylko się gra. A jak?

Otóż nam graczom oddano do dyspozycji motocykl, z którego to jedna z postaci nieustanie strzela w miejsce wskazane przez kursor. Tyla. A, bym zapomniał. Bo wiecie, to strzelanie to nie tak tylko sobie a muzom. Gonią nas nieprzeniknione hordy przeciwników. Jeśli pamiętacie Matriksa, to kojarzycie zapewne scenę walki z podobnymi hordami strażników (tak się one nazywały, prawda?). Tu przynajmniej nie trzeba przeładowywać. No wiec jeden jedzie, drugi strzela, a my się dobrze bawimy.

Jeśli macie pada, który będzie współdziałał z tą grą, to macie szczęście. Mój nie działał :( Może gdybym zastosował emulator x360, to może, ale na wstępie ostrzegam. Co prawda można zasuwać WSAD + myszką, ale to jakby nie to. Zresztą, kto co lubi.

Wady? Po pierwsze primo, wybuchy. Jak widzieliście na drugim obrazku, dym zasłania prawie cały ekran. Ciut to przeszkadza, bo nie wiadomo, gdzie celować. Ale osiągnięcia kończą się na takim poziomie, że wtedy to jeszcze nie wadzi. Potem tylko może się to okazać kłopotliwe. A po drugie - za długo nie pogramy. Dwie, trzy minuty? Cztery? I od nowa.

Mnie osobiście nie obchodziło, że pobawię się tylko chwilę. I tak nie miałem nic lepszego do roboty. I jeśli Wy też się obijacie w ten piękny wakacyjny weekend, polecam. Zawsze zleci trochę czasu ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz