niedziela, 14 czerwca 2015

Czarne plamy plus tło

Tytuł: Dark Lands
Testowana platforma: Windows 8.1
Rok wydania: 2014
Cena: darmowa (tylko tryb Przetrwania)
Link: (do pobrania w Sklepie Windows)







Przyznać muszę, że zostałem zaskoczony. Atak był całkowitą nie niespodzianką i wcale się go nie spodziewałem. Ale przyznajcie mi rację - czy w materii "biegaczek" było jeszcze miejsce na coś nowego? Pewną nowością było dla mnie przejście z trybu "skacz" na "walcz", lecz w tym, co widziałem, miało to postać raczej słabo rozwiniętą - ot tak tylko wybierało się moment wyprowadzenia ciosu. Cóż więc takiego ma Dark Lands, czego nie miała żadna gra tego typu, jaką widziałem do tej pory?

Po pierwsze trochę teorii. Kierujemy krokami pewnego bezimiennego wojownika. Jak już się pewnie domyślacie, los wyznaczył mu jeden kierunek - cały czas biegnie on w prawo. Na naszej drodze stają różne rodzaje stworzeń i potworów - od zombie czy szkielety po coś mocniejszego pokroju ogra czy yeti. Dość popularne są również pułapki - kolce, bloki, piły tarczowe... Znacie tę śpiewkę. Zdobywając po drodze monety i punkty doświadczenia będziemy mogli ulepszyć naszego bohatera i to na dwa sposoby. Pierwszy to nowy ekwipunek. Swoją drogą, że pieruńsko drogi. Hełmy, miecze (lub topory), pancerze - czym chata bogata. Druga opcja to podbicie statystyk - dla kontrastu są tylko trzy, ale w sumie to wystarczy. Razem sprawią, że dość szybko nasz wojownik będzie miał czym się pochwalić. Całkowicie na końcu jest też możliwość podbicia ilości kasy walającej się po poziomach.

No dobrze, to już wiemy. Co dalej? Wydawać by się mogło, że jedna płaszczyzna poruszania się to dość mało jak na grę - i tak też zazwyczaj jest. Dlatego też twórcy oddali nam do dyspozycji bardzo istotny element, jakim jest możliwość wyboru. Otóż standardowo możemy skakać, robić podwójny skok i ślizg. Ale - co najważniejsze - możemy też robić użytek z zaostrzonych przedmiotów. Pojedynki nie wyglądają tak, że my biegamy, oni napierają, a my im na to staramy się jakoś odpowiedzieć poprzez trafienie ich kursorem. Taką grę przedstawię za jakiś czas, ale nie tym razem. Słowo klucz, jakie już padło, to "swoboda". Teoretycznie każdego wroga można pominąć, tak samo zresztą pułapki. Równie dobrze jednak można się zatrzymać i stanąć do pojedynku. Gdy dochodzimy do potwora zatrzymujemy się i możemy albo zaatakować, albo zrobić blok - i tak do skutku. Oczywiście często będzie ich więcej niż jeden, ale o ile nie będą w nas czymś rzucać, będą grzecznie czekać na swoją kolej. A jeśli faktycznie będzie ich trochę za dużo, to zawsze można rozejrzeć się za przełącznikiem pułapki, będzie lżej. Istotny jest tu prosty fakt - w dowolnym momencie możemy przystanąć! Nasz wojownik nie prze na ślepo przed siebie, co dodaje grze smaczku.

Gra oferuje nam dwa tryby, z czego tylko jeden z nich będzie dostępny gratis. Za darmo mamy tryb przetrwania, tj. tryb biegania w nieskończoność, tj. póki starczy nam punktów życia i kasy na respawn. Drugi to przygoda - 40 misji z obietnicą dalszych w przyszłości. Cena: 5,50 PLN. Nie wiem co dzieje się w kampanii, ale to, co jest, wystarcza, aby się dobrze bawić. Tak jak i w innych produkcjach tego typu losują się trzy misje, których wykonanie podrzuci nam trochę grosza, po czym losują się następne. Jakby komuś było mało, to dodam jeszcze tyle, że po pokonaniu bossa (w pewnym momencie i na takiego się trafi) zmienia się wystrój poziomów. Grając dłużej nie będzie więc okazji do narzekania na monotonność. Dla wytrwałych są też osiągnięcia.

Jedna uwaga. Oprawa graficzna jest cudowna. Trochę mroczna co prawda, ale o to chodziło. Starałem się dodać w miarę neutralne obrazki, ale co młodszych odbiorców muszę przestrzec - gra jest krwawa. Powiem tyle, że każdy kontakt naszej postaci z ostrzem wroga zostawia na nim swój ślad. Zostaliście ostrzeżeni!

Nie grałem w to co prawda zbyt długo, ale z tego co się zorientowałem będzie to pozycja godna polecenia. Małe gabaryty i spora dawka akcji sprawiają, że za każdym razem jest trochę inaczej. Swoboda w walce zapewnia, że będzie się trzeba przyłożyć - a to wróży tylko i wyłącznie dobrze.


Ocena:
Karach śpiewa czysto!


W skrócie:
+ spory arsenał
+ rozwój postaci
+ różnorodność przeszkód
+ walka i pojedynki
+ wykorzystywanie pułapek jako broni

- opłata za tryb przygody
- drożyzna w sklepie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz